Stosunek do dzieła diabła

„…gdyby sam Szatan zilustrował któryś przekład Pisma Świętego, to jego grzechy również nie przeniosą się na użytkowników tego tłumaczenia, ani jego wydawcę.”

Przynależność do KWCh

„Ja też byłem np. członkiem Rady Kościoła Wolnych Chrześcijan…”

Wsparcie Mirosława Marczaka

„…i witałem się, zasiadałem przy jednym stole, łamałem się chlebem i piłem ze wspólnego kielicha z braćmi oskarżanymi o ekumenię. I nie zaraziłem się nią przez te „powiązania”. Powiem więcej, gdy rozmawialiśmy, to okazało się możliwe dojście do wspólnego stanowiska w niektórych sprawach, jak np. akcesja KWCh do Aliansu Ewangelicznego, (na nie), zamieszczanie reklam organizacji katolickich i ekumenicznych w Łasce i Pokój, (na nie), nauka i promowanie idei Ricka Warrena, (na nie), itp. Po prostu wystarczy rozmawiać, zamiast linczować kogoś publicznie. Oczywiście, nie zgadzam się z niektórymi czynami np. br. Mirka [Marczaka] i dlatego sam osobiście, ale też i wielu innych braci, pisaliśmy do niego osobiste i serdeczne listy z prośbą o zastanowienie się i odstąpienie od niektórych praktyk. Uczyniliśmy tak, bo tak postępują bracia w Panu – tak jak sami by chcieli aby postąpiono względem nich. Póki co nie ma jeszcze jego odpowiedzi, ale z pokorą i w nadziei czekamy i sądzę, że się doczekamy.”

Wsparcie Adama Małkiewicza

„Kolejny atak wymierzony w br. Małkiewicza zasada się na jego powiązaniach poprzez CECh (Centrum Edukacji Chrześcijańskiej), będącym jedną z agend KWCh, jako całości. Ok, ja nie chciałbym tam nauczać i mam swoje powody, ale br. Adam chce i widzi w tym dzieło Boże. Może ja się mylę, a może on, (i na pewno już wkrótce o tym podyskutujemy), ale, w żadnym razie, grzech ekumenii nie jest przenoszony droga  kropelkową, a br. Adam w CECh-u się nim raczej nie zarazi.”

Wsparcie Ligi Biblijnej

To jest akurat fakt, że księgarnia LB [Ligi Biblijnej] sprzedaje takowe i bardzo nad tym ubolewam, gdyż niestety Henryk [Wieja] przeszedł do obozu trzeciofalowego charyzmatyzmu i zupełnie stracił w moich, i wielu innych braci, oczach autorytet, który ongiś posiadał. Tylko, czy i tym razem nie należało raczej postąpić z Ligą tak, jak chcielibyśmy aby postąpiono z nami? Czy to takie trudne? Aż tyle odwagi to wymaga? Wszak LB, to żywi ludzie – bracia w Panu!”

Wsparcie KZ

„Mam wielu przyjaciół np. w KZ, których prawdziwość wiary jest przekonywująca nie tylko dla mnie.”

Wsparcie Kursu Filip

„tak się składa, że przeprowadzam już któregoś z rzędu ucznia przez Kursy Odkrycia

Rzekoma prawowierność

„Osoby ewangelicznie wierzące, które biorą udział we wspólnych ewangelizacjach, czy modlitwach wraz z katolikami winne są oszustwa poprzez okrojenie poselstwa Ewangelii, nie ostrzeżenia katolików o grożącym im piekle, a jeśli doszło do wspólnej modlitwy, to także grzechu bałwochwalstwa. Moim zdaniem coś takiego jest grzechem, który całkowicie odbiera duchową moc i jeśli osoby takie nie będą pokutowały, to obawiam się, że w dniu sądu mogą usłyszeć słowa: idźcie ode mnie precz (Mt 7:21-22) choćby nawet tłumy nawróciły się w wyniku ich działań”. –  Marek Handrysik źródło

Komentarz: Οstatnio byłem na antyekumenicznej stronie charyzmatyków pentakostalnych. Oni „nawet” co do „oaz” czy „odnowy w tzw. duchu świętym” mają wątpliwości, zastanawiając się czy to aby nie duch kundalini…można? Można! A jednak braćmi trudno mi ich nazwać. Byłem też na stronach bractwa Piusa X i radykalnych ultramontanistów – dla nich ekumenizm też jest be, wg nich to kolejny argument za tym, że papieże watykańscy to uzurpatorzy…i co? Kierując się logiką, że krytyka ekumenizmu oznacza prawowierność, wychodzi na to, że z nimi też powinno mi „być po drodze”. A przecież nie jest.

Zastanówmy się dobrze, czy wnioskowanie o prawdziwości tezy (Marek Handrysik jest prawowierny) z jednego argumentu antyekumenizmu a jednocześnie co najmniej niezbadane innych argumentów, jest prawidłowe. Takie rozumowanie może nas bowiem prowadzić wprost do nieprawdziwych wniosków (np. muzułmanin nie je wieprzowiny, czyli jest Żydem; Ceroński jest antyaborcjonistą, czyli jest prawowierny, etc).

Warto roszważyć jednak też argumenty PRZECIW prawowierności Marka Handrysika. Dam jeden przykład. Osobiście poznałem pana Mirosława Marczaka. W sytuacji w jakiej go poznałem nie wachał się bezczelnie i cynicznie kłamać na publicznym zgromadzeniu braci z kilkunastu zborów KWCh, a jak to kłamstwo mu wytknięto, to nie dość, że nie przeprosił, to dalej brnął w pokrętne tłumaczenia. Ten facet jest obmierzły i śliski i cwany i jest w nim wielka pycha. Warto zgłębić sprawę, co się dzieje na jego tzw. Akademii Homiletycznej. Zatem jeśli Marek Handrysik pisze, że dla niego Mirosław Marczak to dobry braciszek, może trochę zagubiony i napomina go z delikatną troską, w duchu jedności, to wiem co najmniej jedno – Marek Handrysik NA PEWNO nie jest trzeźwo myślącym bratem, a skoro nie myśli trzeźwo, to nie powinno się go polecać. Wyszedłem od KZ i z KZ. Zatem zgadzam się z twierdzeniem, że w KZ czy innych charyzmatycznych grupach są bracia. Oczywiście, że są! Tyle, że nie ma długo! Wierzący WYCHODZĄ z tego syfu, i tyle! Zatem, jeśli ktoś twierdzi, że w zborach charyzmatyków są bracia „prawowierni” i są i będą, bo im tam DOBRZE, to zdecydowanie takiej osobie brak jest rozeznania. Czyli i z tej strony wychodzi na to, że Marek Handrysik nie jest trzeźwym nauczycielem – zatem nie powinno się go polecać. I na koniec warto spytać co Marek Handrysik myśli o TULIP?


Zobacz w temacie